Daleko od słów

Myśli – ile z nich zabiła biała kartka. Prawdziwa. Najszybciej zabijała płochliwe. Na pozór. Bezbarwne popełniały samobójstwo. Inne, nazywała Nomadami – wędrowały po pofałdowanych półkulach. Te lubiła najbardziej. Jedyne, które ewaluowały i jednocześnie potrafiły powrócić do pierwotnego kształtu.

Kiedyś kilka spisała. Pamięta własne zdumienie, gdy jedna po drugiej umierała w nieodpowiednich ustach, część okaleczonych dogorywała w milczeniu, inne zmutowane tkwiły niczym monstra gdzieś pomiędzy. Niewypowiedziane starała się chronić. Przypominała kwokę. Mrużyła oczy, wpatrując się w głąb siebie, widziała każdą jedną. Uczynić je pyłkiem, którego natychmiast zapragnie owad i przeniesie na pręcik. Kwiat rozsieje moją samotność (...) - szeptała.

Joanna Turczyn

________________________________

I. D. Yalom, Kiedy Nietzsche szlochał, str. 290, Wyd. Zielone Drzewo, W - wa 2009

Już jest

Almanach Shyhta 2015 dla zainteresowanych.
Czytaj więcej...

Odwiedziny

Ogólnie 20854

© 2014 – 2018, Shyhta - czasopismo literackie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opracowane przez Shyhta.