• Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 876

    pomyślałem
    jestem taki sam jak wszyscy
    strudzony liczeniem pozamykanych klatek
    może mam trochę inne oczy - niebieskie
    posypane piaskiem

    kiedyś żyłem w stadzie
    pożyczałem od innych usta
    by nikt zakłamanych słów
    nie powtarzał

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 895

    (z cyklu „Zawsze chciałam mieć ogród, w którym zakwitną mity")

    drzewo pamięta
    ręce przodków
    spoglądały na synów

    niegdyś obleczone w skórę
    kawałki mięsa
    wylewały żółć liśćmi

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 868

    umysł we mnie otwieram
    rozbłyskiem światła
    niknę na granicy między
    jasnym i bezmyślnym
    czego dotknę
    rozejdzie się w czasie

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 949

    Modigliani: Juan Gris

    Było: ojciec zapędził w kozi róg.
    Kopytkiem żłobiłem rów.
    Rywal bódł.

    Matka zostawiła piąstki skrzydeł.
    Miękkim cieniem
    kołysała.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 872

    Pieter Bruegel: Fall of rebel Angels

    Na granicy Syrii
    Ukrainy
    Gazy
    otwarta brama
    między nogami
    wschody zachody.

    W ustach pęcznieje księżyc
    gorące kasztany
    złoża od-ludzkie
    kapelusze
    rozpięta bluzka
    krawaty szorty normy biustonosze
    przewodnik francuskiej kuchni kwarc
    w samo południe Bałtyk.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 1010

    (z cyklu „Zawsze chciałam mieć ogród, w którym zakwitną mity")

    nie musisz schodzić do podziemia
    piekło spotkasz w domu
    na ulicy
    za rogiem

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 461

    Bunt ludzkości

    Miasta stały się pospolite, kibitnikowate
    pożerają kasztany.
    Stada zerwały nerw,
    który drażnił poetów. Popart liże uszy, oczy i usta.

    Złamana słoma zasypała język Różewicza,
    oblepiła Trans-Atlantyk. Plują i wypluć nie mogą.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 965

    Lawica ryb

     

    Żeby móc na nowo wyjść z brzucha
    wielkiej samotnej ryby. Z łuskami
    zamiast oczu. Przynajmniej lśnią

    w słońcu. Widać więcej szczegółów
    dotąd nie muśniętych. Oczy zawężają
    perspektywę nowych ulic. Pachną

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 870

    Edvard Munch

    Nie przypatrujecie się sobie dokładnie
    ani pobieżnie gładkolicy wyrostkowie,
    przeznaczeniem podmalowane panny,
    rzymskie żony i drogocenni mężowie.

    W porze przekraczania linii czasu,
    na panieńskich ustach wiszą grube wyrazy,
    nocne zmazy chłopców na wojennych polach,
    żelazny kij poganina w małżeńskich szprychach

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 1007

    Drewniane pianino

     

    przyćmione światło
    nucę melodię – bez fortepianu
    w szczelinę ciszy

     

    SEHAIKUAN

    przyćmione światło sprzyja
    drzemiące pod skórą myśli
    nabierają barw

    to dobra pora  
    na dojrzewanie jabłek i łuskanie grochu
    grasz - bez fortepianu

Strona 12 z 13