• Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 1325

    Maska Tutenchamona

    „Polak jest olbrzym,
    człowiek w Polaku jest karzeł"¹

    Nie urodziłem się Polakiem jako pół-Łotysz
    opuściłem ciemne, wilgotne łono z krzykiem
    ogłosiłem się na podobieństwo. Nie wilcze.

    Na początku pokazano mi krzyż, ulice palcem
    tę tamtą stronę, wielkie i małe litery, imię
    wykaligrafowano na urzędowym papierze.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 649

    Alexandre Cabanel: Echo

    niewyprawionym językiem – szeptem niskonakładowym
    wprost do małżowiny
    słowem dowolnie rzuconym w zaspany umysł
    jękiem jakby urwisko osunęło się w dół podbrzusza

    szczebiotem w bramie raju zbudzone raniuszki
    turkają skrzydłami o perliste dusze
    piri-piri w namiętnym sosie
    ostre pazurki po szkle

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 837

    Pavol Hudak

    Mamo, weź mnie ze sobą na pokrzywy

    Mamo, weź mnie ze sobą na pokrzywy...
    Wiem, że do nich trzyletni wpadnę,
    wiem, że ty, młoda i ładna, przybiegniesz
    i wyciągniesz mnie z nich,
    wiem, że mi pochuchasz poparzone ciało
    a ja i tak będę płakał, jak najęty.

    Ale to jest lepsze
    jak to
    co tu.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 809

    Gdy uśmiech skrywał cień

    wilgotną twarz tulił
    nieskrępowany świt
    nie pytała o wczoraj
    jaśniała

    deszcz trwonił kolory

    miała siebie tyle
    ile nazbierały dłonie
    by smakować jesiennienie
    powoli zamykała okna

    zieleń pachniała ziemią

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 750

    Dwie prawdy

    Między błękitem
    A skalną przepaścią
    Pulsuje źródło

    Krętymi nitkami rzeki
    Dwie prawdy w nim nurtują
    Aż po morze kłamstw

    W jednej zanurzam swoje dłonie
    I zmywam z twarzy resztki snu
    W drugiej zatapiam swoje myśli
    Wyrzucam z siebie bolesne wczoraj

    ...

    I nie wiem już
    Która z nich jest moja

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 789


    Beksiński: Puste miasta

    „Urwisko, na którego skraju stoją kobiety i mężczyźni,
    wisząc nad oceanem zapomnienia, a napór ze strony żywych
    bezlitośnie spycha ich w dół, co dzień, co noc, co chwila.”¹

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 767


    Rubens: Porwanie corek Leukippa

    Liczniejsi od potomków Manu,
    Sema i Chaosu. Rozmnożone włókno
    samoistne.

    Dlatego ja szczypie mnie do żywego.
    Dlatego szczypie bliźniego
    i sprawdza.

Strona 13 z 13