• Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 828

    Napisany nie z błahego powodu –
    z impulsu.

    Picasso

    Wygłębia się z przodu,
    dokąd już nóg prawie nie wystarcza.

    Zapadlisko w pociemniałej prawdzie
    czarnymi skrzydłami zasłania
    krzemowe ziarna schodów.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 655

    Salvador Dali: Kanibalizm jesieni

    Dwudziestoletni więcej mają z wiatru,
    który omiata szczyt i rozpruwa pierś,
    wtedy z czystymi sercami, pełni hartu
    hołubią Rimbauda wielką Morza pieśń.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 617

    „Chłopaków da się wyciągnąć z wojny (...),
    ale wojny z chłopaków już nie.”¹

    Tove Jansson

    Zgasłe twarze rozpłaszczają na szybie,
    tam, za ciszą, terkocą drzewa,
    kląska błoto, dymy podnoszą chmurę.

    Kule, zwróćcie kule im pozbawionym kul
    i palców na spustach, i nocy ognistych,
    i padających mężczyzn na linii.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 553

    W ciasnym świecie, obolałym od sprzętów,
    wypłowiałym, z metrem sześciennym powietrza,
    gdzie widać granicę czasu – tutaj pożądanie
    ma niegodziwą twarz, na włosku wisi skrzep.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 645

    Wysadzają pociągi, w tłumie
    pociągają za spusty,
    płuca w podziemiach napełniają gazem.

    Utrącają metalowe skrzydła,
    ogień podkładają pod stopy –
    nie mówię do samowolnie zamienionych w proch.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 711

    Gustave Dore: Paradise Lost Satan

    Dzisiaj rano znowu jest tak samo –
    gorzkie śniadanie,
    bagietka i croissant z kulą w gardle.

    Dzisiaj rano jest znowu inaczej –
    nie mogę teraz czytać o Józefie
    w drugiej Otchłani.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 431

    Szmaj

    Przed rokiem był żal przyklejony do poduszki
    cofnęłaś dłoń,
    chłód rozproszył się po twoim ciele,
    stalagmitami zarosła noc.

    Niedawny gwar uciszyły kroki,
    poszukują siebie
    wiatr i dech
    a słowa kamienieją w epitafiach.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 652

    Kiedyś przyjdzie mgła, wrażenie zrodzenia
    z naszą tryskającą podobizną,
    człowieka zmiecie jego ręka w szklanym oku.
    Dama w czerni, w kapeluszu z woalką.

    Z nirwaną aż po wydziczeniu ciał
    przychodzi właściwa wiara. Z monetami na oczach.
    Dystyngowana rzuci ci tam białą różę.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 757

    Fryderyk Chopin

    Jeśli słońce to nad klawiaturą nisko pochylone
    milknąc z cienia podrywa dźwięki
    naprzemiennie zacicha
    czmycha w zaułki
    i naraz ogromne zapada w ciszę

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 719

    wpatrzone w niebo
    czerwoną plamą
    tuszują rzeczywistość
    szmerem drażnią kałuże

Strona 3 z 13