• Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 803

    Na nieświątecznym stole
    wypiekł
    się na nowe
    z czarnego mleka
    od czarnej krowy.

    Zawiodła biała pamięć
    o niepokalanej siostrze
    bladolicej i paulinach
    z pustelni białych
    owiec.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 810

    pierwsze nie zawsze będzie pierwsze
    stopnieje w kałuży
    nim powiesz drugie

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 795

    Przez kosmiczny rumosz
    wzdłuż axis mundi
    z dolnych źródeł
    jesion czerpie,
    potężnieje,
    l-istnieje.

    I coraz więcej istnień, woli, wyżyn,
    na których wędrowcy pośród liści
    tchną nowe zalążki, świetliste krople
    otrząsają z okolicznych sklepień,
    śpiewają hosanna i najświętsi mrą,
    przeistoczeni osypują się w humus

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 792

    dwuskrzydły jak inne
    furkoczący na dwóch ramionach
    barwny staje się dopiero
    gdy na tle błękitu wyfrunie
    ponad wielką szarą mgławicę

    niebiesko unoszony
    pamięcią zostaje gdy minie
    kiedy ma przyjść nadzieją

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 926

    /z listu do św. Pawła/

    teraz
    już nie trąci zmierzchem
    świt zdołał ugłaskać
    anatemę

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 773

    Gdy piszę wiersz
    w milczącej chwili
    umiera jasnowidz w Manili,
    pięcioro nowo narodzonych co słowo,
    po przecinka desperat rzuca się w dół głową.

    Gdy piszę
    spada lawina, wylewa rzeka, w drzewo trafia piorun,
    piołun pali usta, wyje zdradzona,
    chirurg wyjmuje serce, jemioła na ramionach
    błogosławi.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 791

    dla równowagi zaczynam od liścia
    czerwonego podobno przypisany
    mój kolor

    pytasz dlaczego nie jem słodkiego
    zawsze wybierałam mięsistą treść
    czasem ryby i tran

    nocą we śnie chodzę po dachach
    kot słucha cierpliwie monologu
    z pytaniami

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 816


    Lautrec: Robotnik na Celeyrane

    Mężczyzna siedzi
    obciążony ciałem,
    w cienistym milczeniu
    membrana jego skóry pęka,
    bezgłośna udręka kości
    promieniowe krzyżują
    uda w złudzenie.

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 793

    mało mi ciebie
    przesiąknięty dłońmi
    czekam
    zostawiłaś pokoik
    przysięgałem
    będę szukał światła
    nasz księżyc
    moim oknem

    • Kategoria: Poezja
    • Odsłony: 873

    Frida Kahlo: El Abrazo de Amor de el Universo

    „Miłość otworzyła trzecie oko na czole Diega,
    oko wieczności."¹

    Dzieciak w mężczyźnie. Obcy
    kosmos surowych myśli
    w zasięgu ręki brzuch
    znad rozstawionych nóg,
    czarne oko gra w białe litery
    nienasycony popęd goni w kąt,
    be, bez Fridy nieistniejący,
    śmiertelny.

Strona 7 z 13