Song Enkidu

(z cyklu „Zawsze chciałam mieć ogród, w którym zakwitną mity")

nie trzeba głośno milczeć

obok siebie
oddaleni
biegniemy

nie trzeba głośno milczeć

świty strzępią się od kołyski
po kres nienazwanego
wbijamy wzrok w białą ścianę

obraz
po suficie wędruje daleko
patrzą domy
pewne
bezdusznej siły

nie trzeba głośno milczeć

cienie łaszą się do lamp
powracają do łask migotliwym neonem
a my wciąż milczymy obok siebie

Już jest

Almanach Shyhta 2015 dla zainteresowanych.
Czytaj więcej...

Odwiedziny

Ogólnie 20241

© 2014 – 2018, Shyhta - czasopismo literackie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opracowane przez Shyhta.