Wzdłuż krawężnika

Tupie historia, czerstwi chłopcy,
legioniści w krótkich spodniach,
o długich ramionach i wolnej woli: Gola! Gola!

Nad stadionem dach przypomina niebo
bez gawrona, dumna biało-czerwona,
Zielona! Zielona! nogi kopią słońca w światło!

Rośnie wojna, gardła wypalone drą
krwią nabiegłe wrzeciona: W mordę!
W mordę go. Wykrwawia się żółć nieskończona.

Gwałt na asfalcie, czarna śmierć.
Naelektryzowane psy szarpią kość.
Na krawędzi zamilknął ostatni kos. Gwizd kona.

_________________________
Napisał Grzegorz Trochimczuk
Iwy, 2 czerwca 2014

Już jest

Almanach Shyhta 2015 dla zainteresowanych.
Czytaj więcej...

Odwiedziny

Ogólnie 20244

© 2014 – 2018, Shyhta - czasopismo literackie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opracowane przez Shyhta.