przez czas

dwuskrzydły jak inne
furkoczący na dwóch ramionach
barwny staje się dopiero
gdy na tle błękitu wyfrunie
ponad wielką szarą mgławicę

niebiesko unoszony
pamięcią zostaje gdy minie
kiedy ma przyjść nadzieją

wielokrotnie próbuje złapać wiatr
w oprószone piórami palce
- nie uchwyci szybowaniem do białego
w wielkim wirze
ciszy absolutnej
--------------------------------------------
Wrocław; 1-12-2014

Już jest

Almanach Shyhta 2015 dla zainteresowanych.
Czytaj więcej...

Odwiedziny

Ogólnie 21635

© 2014 – 2018, Shyhta - czasopismo literackie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Opracowane przez Shyhta.